|
Na misjach w Indiach było różnie. Śmiałam się tam częściej niż w Polsce ale nie ominęły mnie też przykre doświadczenia i łez wylałam tam więcej niż wszędzie indziej. Marzyłam o powrocie do Polski i bardzo się cieszę, że znów jestem wśród swoich. Patrzę teraz na Polskę i Polaków jakbym ich na nowo poznawała. Dziwię się, że ludzie na ulicach noszą krótkie spodenki i mają dekolty, że nie wszyscy mają identyczny kolor włosów i oczu. Czasami całują się, trzymają za ręce i przytulają na ulicy. Ze wszystkimi mogę rozmawiać w jednym języku. Jedzenie tutaj nie jest pikantne a raczej mdłe a Wy nie wiecie jak jeść ręką, nie wiecie jak się umalować i jak ubrać, jak prać i gotować ani jak korzystać z toalety w której o zgrozo jest tylko papier toaletowy!
|
|
|
U mnie po staremu, czas biegnie wielkimi krokami do przodu… Jeden dzień goni drugi i obowiązków sporo.
Ostatnio miałem w naszym domu sporo awarii.
Wysiadła klimatyzacja w salach wykładowych, więc wezwałem fachowców do
naprawy. Na drugi dzień miasto wyłączyło jedną fazę prądu, a gdy go włączyli,
okazało się, że popsuła się lodówka, klimatyzacja i winda (pewno pomylili się
i puścili za wysoki prąd; tych pomyłek jest czasem dość dużo).
|
|
List bpa Marouna Lahhama, arcybiskupa Tunisu |
|
List bpa Marouna Lahhama, arcybiskupa Tunisu, opublikowany , 23 lutego, w związku ze śmiercią ks. Marka Rybińskiego, zamordowanego w Manouba w piątek, 18 lutego.
Drodzy,
nie przestajemy żyć wydarzeniami (pozostawiam to słowo bez przymiotnika). Teraz ks. Marek, 34-letni salezjanin, przebywający w Tunezji od 2007 r., został znaleziony z poderżniętym gardłem w magazynie szkoły salezjańskiej w Manouba.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało komunikat, w którym stwierdza, że zabójca jest stolarzem w tej szkole. Księża salezjanie utrzymują, że zabójca poprosił zeszłego Eid (trzy miesiące temu), o pożyczkę 2.000 dinarów tunezyjskich w celu nabycia materiału do swojej pracy. Wydaje się, że wydał te pieniądze na inne rzeczy, dostawca nie chciał dostarczyć mu materiału, bo ten nie był zapłacony, a ks. Marek nalegał na zwrot pieniędzy szkolnych. Spanikowany, bojąc się, że to wszystko zostanie odkryte – jak czytamy w komunikacie MSW – “zabójca zaatakował znienacka kapłana, zadając mu silne ciosy tępym narzędziem w kark i szyję, powodując jego zgon. Mordertwo zostało dokonane z obawy, że wszystko wyjdzie na jaw”.
|
|
|
Co my tu dokładnie robimy na tych naszych misjach?
Nasze obowiązki wciąż się zmieniają i czuję, że nawet redukują.
Na początku zaraz po przyjeździe miałyśmy pod opieką dziewczyny. Tzn nadzorowałyśmy je w pokoju nauki ponad 3 godziny dziennie(tyle godzin dziewczyny i chłopcy uczą się codziennie oprócz zajęć w szkole). Pilnowałyśmy na zmianę, żeby nie rozmawiały, nie spały i nie przemieszczały się po klasie. Było wówczas 45 dziewcząt w wieku 17 i 18 lat. W grudniu przed świętami Bożego Narodzenia miałyśmy 3 lekcje dziennie w szkole z dziećmi w wieku 4-10 lat. Razem jakieś 190 dzieci. Uczyłyśmy je angielskiego. Po świętach Bożego Narodzenia liczba zajęć wzrosła z 3 do 4 godzin dziennie od poniedziałku do piątku a w sobotę była tylko jedna lekcja. A oprócz tego miałyśmy zajęcia z chłopcami z internatu: 20 minut dziennie z podstawówką rano przed śniadaniem i wieczorem 45 minut na zmianę raz z 8 klasą a raz z 9 klasą.
|
|
Śmierć ks. Rybińskiego: solidarność i strach |
|
Wiadomość o śmierci ks. Marka Rybińskiego bardzo szybko obiegła świat, skupiając uwagę agencji prasowych, wywołując zaniepokojenie. Wiele telegramów z wyrazami współczucia dotarło do Przełożonego Generalnego Salezjanów, a wśród nich także od przełożonych wyższych zgromadzeń zakonnych. W Manoubie miały miejsce manifestacje solidarności.
Zamordowanie ks. Marka Rybińskiego wyzwoliło złość i niepokój.
W sobotę i niedzielę rano odbyły się dwie manifestacje solidarności w proteście przeciwko morderstwu kapłana salezjanina. Wzięły w nich udział setki osób, wśród nich uczniowie szkoły ze swoimi rodzicami, a także wielu wychowanków, którzy wyrazili swoje przywiązanie do ks. Rybińskiego, przynosząc do szkoły salezjańskiej fotografie, transparenty i kwiaty.
|
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 1 z 2 |